Nawracająca ochota na coś słodkiego to wyzwanie, z którym wielu z nas boryka się na różnych etapach życia.

Podczas pracy, po obiedzie czy podczas zasłużonej przerwy, kuszą nas słodycze. To uczucie przyjemności, którą kojarzymy z nagrodami, prezentami czy po prostu chwilą relaksu. Jednakże, paradoksalnie, częste sięganie po słodycze może mieć negatywny wpływ na zdrowie i samopoczucie. 

Słodycze to prawdziwie „puste kalorie”. Dostarczają nam energii, ale brakuje im wartości odżywczej. Jak zatem poradzić sobie z tą kuszącą pokusą? 

Przede wszystkim, znajdź przyczyny jedzenia słodyczy. W tym celu dobrze byłoby, abyś stworzył(-a) tzw. dzienniczek żywieniowy, uwzględniający godziny, miejsca spożywania i skład posiłków, a także emocje, które towarzyszą Ci w trakcie jedzenia. Prowadzenie takiego dzienniczka jest pomocnym narzędziem, jeśli chodzi o określenie przyczyn podjadania słodyczy. 

Spróbuj także przypomnieć sobie sytuacje, w których miałeś ochotę sięgnąć po słodycze, ale pokonałeś pokusę i tego nie zrobiłeś. Jakie czynniki mogły mieć wpływ na to, że wytrwałeś w swoim założeniu? Zastanów się i wprowadź takie rozwiązania częściej. 

Zastanów się, czy faktycznie masz ochotę na zjedzenie czegoś słodkiego. Zanim pochłoniesz kolejną słodką przekąskę, przeanalizuj to, co się naprawdę dzieje w Twoim umyśle. Czy zdarza Ci się sięgnąć po coś słodkiego po prostu z nudów? Zanim sięgniesz po tę kuszącą przekąskę, zastanów się przez chwilę – czy naprawdę jesteś głodny(-a), czy może próbujesz po prostu wypełnić czas słodkim smakiem? Odpowiedz sobie na pytania: Czy to naprawdę jest moja ochota na coś słodkiego, czy może ogólnie na smakołyki? Czy szukam słodyczy, aby poprawić sobie nastrój, czy może próbuję stres złagodzić słodką “przyjemnością”? To tylko kilka pytań, które mogą wydawać się na początku banalne, ale z czasem zauważysz, że ich odpowiedzi pomagają zminimalizować ryzyko podjadania słodyczy. 

Wprowadzaj zmiany małymi kroczkami. Wyeliminowanie słodyczy z codziennej diety to niełatwe zadanie, prawda? Nawyk sięgnięcia po coś słodkiego często jest zakorzeniony latami, więc gwałtowne zmiany mogą przynieść więcej frustracji niż pożytku. Nie chcesz przecież poddać się zbyt ambitnym celom, które mogą Ciebie przytłoczyć i zniechęcić. 

Jeśli dotychczas jadłeś słodycze codziennie, na początku postaraj się wytrwać w postanowieniu, iż będziesz sięgać po nie co drugi dzień. Systematycznie modyfikuj/ zaostrzaj swoje założenia do czasu, aż osiągniesz satysfakcjonujący efekt. Kluczową zaletą celów dostosowanych do naszych aktualnych możliwości (nawet jeśli są one niewielkie) jest ich mierzalność. W praktyce oznacza to, że gołym okiem dostrzegasz skuteczność podejmowanych działań. 

Nie trzymaj słodyczy w domu na zapas. Zamień swój dom w oazę zdrowia, eliminując pokusy. Ograniczenie słodyczy zaczyna się od strategicznego podejścia do miejsca, gdzie kryją się kuszące przysmaki. Dlatego właśnie warto zastanowić się nad tym, czy Twój dom nie jest przypadkiem pełen słodkich pokus. 

Podjęcie decyzji o pozbyciu się słodyczy z domu to nie tylko krok w kierunku zdrowszego stylu życia, ale także sposób na wsparcie silnej woli. Jeśli czujesz, że eliminacja słodyczy z otoczenia domowego to dla Ciebie wyzwanie, zrób to krok po kroku. Porozmawiaj z domownikami, podziel się swoim celem i poproś ich o wsparcie. 

Zamień nawyk jedzenia słodyczy innym nawykiem. Poszukaj innej czynności, która pozwoli Ci osiągnąć taki sam efekt. Najlepiej, abyś sam zastanowił się, co sprawia Ci przyjemność porównywalną do jedzenia słodkości – wtedy istnieje największa szansa, że takie działanie przyniesie efekty. Przykładowe czynności, które możesz rozważyć: relaks przy ulubionej muzyce, medytacja, techniki oddechowe, spacer, trening, telefon do bliskiej osoby, ciepła kąpiel… 

Unikaj dychotomicznego (zero-jedynkowego) myślenia. Porzuć stereotypy i uwolnij się od myślenia „wszystko albo nic”. Czy zdarzyło Ci się kiedyś wpaść w pułapkę dychotomicznego myślenia, gdzie jedzenie było albo „zakazane”, albo „dozwolone”? To często prowadzi do frustracji i trudności w dłuższej perspektywie. Zamiast sztywnych zasad, pozwól sobie na elastyczność. Daj sobie wolność, czasem zjeść kawałek gorzkiej czekolady. Pamiętaj, że każdy krok, nawet najmniejsze potknięcie, to szansa do nauki. Zastanów się, co możesz zrobić inaczej następnym razem i idź dalej w stronę swojego zdrowego celu. 

Wypróbuj metodę odraczania gratyfikacji. Polega ona na powstrzymywaniu się od wykonywania konkretnej czynności, np. jedzenia słodyczy w określonej jednostce czasu. Jak zastosować tę metodę w praktyce? Jeśli najdzie Cię ochota na zjedzenie czegoś słodkiego, odsuń tę czynność w czasie. Wyznacz konkretny okres czasu, który odczekasz zanim zjesz słodycze (np. 15 lub 20 minut) i ustaw stoper/ alarm (najlepiej bez sygnału dźwiękowego). Może okazać się, że przez ten czas ochota na słodycze minie, a Ty skutecznie oprzesz się pokusie.